Balto i miasto Nome

W marcu każdego roku odbywa się na Alasce jeden z najdłuższych i chyba najtrudniejszych wyścigów świata… Jest to wyścig psów zaprzęgowych Iditarod Trial Sleddog Race, który rozgrywany jest nieprzerwanie od 1973 r. Historia tego wyścigu ma jednak dłuższą tradycję, sięgającą wydarzeń zimy 1925 r. i tego, co się wówczas działo w Nome – mieście położonym na krańcu świata. Działo się tam wiele, gdyż w tym czasie wybuchła epidemia dyfterytu, której rozprzestrzenieniu się zapobiegły psy zaprzęgowe oraz ich przewodnicy lub, jak się określa, maszerzy (ang. słowo musher[s]). Aby zrozumieć to, co się wówczas stało, trzeba choć trochę poznać samą Alaskę taką jaka istniała do 1930 r., no może końca lat trzydziestych. Alaskę, która budowała miasta w ciągu miesiąca, w której miasta umierały w ciągu tygodnia… Terytorium, na którym było więcej szlaków dla psów zaprzęgowych niż linii kolejowych i dróg razem wziętych…

Nome 1925 r.
W połowie lat dwudziestych Nome było niewielkim miasteczkiem leżącym nad Snake River u wybrzeży morza Beringa, zamieszkałym przez ok. półtora tysiąca mieszkańców, głównie górników pracujących w okolicznych kopalniach, które należały do Pioneer Mining Company. Kilkuset kolejnych mieszkańców, głównie rdzennej ludności żyje w najbliższej okolicy. W miasteczku znajdował się niewielki szpitalik, w którym pracował jeden lekarz – dr Curtis Welch wraz z czterema pielęgniarkami. W grudniu 1924 r. zgłosiła się do niego rodzina indiańska z St. Cross (niewielkiej wioski obok Nome) z chorym dzieckiem. Welch nie rozpoznał dyfterytu, a chłopiec zmarł. Z powodu braku zgody rodziców doktor nie przeprowadził autopsji u zmarłego dziecka. W ciągu kilku następnych dni zmarło kilkoro dzieci rdzennych mieszkańców. Sama choroba została rozpoznana dopiero 21 stycznia u siedmioletniego Stanleya Bessie’ego. Było to jej późne stadium. Zmarł on jeszcze tego samego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *